Poznajmy się

IFMGA/UIAGM/IVBV to nie tylko międzynarodowa organizacja zrzeszająca krajowe związki przewodnickie, ale także jedyny standard szkoleniowy, rozpoznawany i uznawany w kilkudziesięciu krajach świata. Wspomniany skrót jest gwarantem jakości i przygotowania wspinaczkowego / narciarskiego przewodników, do działania w terenie wysokogórskim... w Tatrach, Alpach i innych górach świata. 

Posiadam również krajowe uprawnienia przewodnika górskiego tatrzańskiego klasy I - to państwowe uprawnienia zawodowe, dzięki którym, mogę wspinać się z moimi gośćmi, uprawiać narciarstwo oraz wychodzić na szczyty, również poza obszarem udostępnionym dla turystów


Batyżowiecki Szczyt - Filar Cihuli V+

Jedna z wielu pięknych linii na południowej ścianie Batyżowieckiego Szczytu


Zachodni Filar Ganku

Zachodnim filarem Wielkiego Ganku prowadzi droga wytyczona 30.08.1950 przez zespół w składzie J.Brandobur, F.Kele st. i A.Puškáš. Pierwszego przejścia zimowego dokonali polacy 23.04.1968 a byli to J. Kiełkowski i A. Uznański (za tatry.nfo.sk).


Sprężyna na Kotle Kazalnicy

Droga jest klasykiem otoczenia Morskiego Oka. Mimo, że nie jest jakoś specjalnie długa (od 4 do 7 wyciągów + zjazd), to dostarcza sporych wrażeń i emocji, zwłaszcza robiona klasycznie. W oryginalny sposób pokonuje urwiska Kotła, a smaczku dodaje konieczny zjazd na linie w trakcie wspinaczki. 


Orzeł z Epiru. Zimowa klasyka

Wycena zimowoklasyczna tej linii to M6 / M6+. Jest to droga, która ma jedno naprawdę trudne miejsce i w dodatku dosyć ryzykowne pod względem asekuracyjnym - końcówka pierwszego wyciągu


Parada Jedynek. Kocioł Kazalnicy

To ciekawa droga. Raczej wymagająca. To znaczy kluczowe trudności nie utkwiły w pamięci tak bardzo jak łatwiejsze pasaże pozbawione sensownej asekuracji. Nazwa pochodzi chyba stąd, że w ścianie tkwi spora ilość jedynek ;) 


Dookoła Morskiego Oka w jeden dzień

31.07.2015 - Jak to powiedział mój kumpel - to taka "łańcuchówka morskooczna" wyszła ;) Tak czy inaczej obszedłem dookoła Morskie Oko wychodząc na różne mniej lub bardziej szpiczaste wierzchołki. Plany były zupełnie inne. To miał być tylko spacer i rekonesans okolicy, dlatego w pierwszej połowie dnia w ogóle nie było pośpiechu. Dla odmiany, w godzinach popołudniowych kiedy pojawił się pomysł, zaczął się mały bieg. W każdym razie ostatecznie wyszła taka oto pętla


Filar Leporowskiego

Od dawna miałem ochotę zrobić tę drogę samemu i zimą. Byłem już na niej kiedyś, w zamierzchłych czasach. Nawet nie potrafiłbym odtworzyć daty (chyba lato 1993 albo 1994?) ale razem z Sebastianem, moim partnerem byliśmy wówczas totalnie nieopierzonymi kurczakami... 


Droga Motyki - Wysoka

Kiedy jest dobry dzień i wszystko idzie tak jakby się chciało, to wówczas można się cieszyć z udanej wspinaczki i pięknej przygody. Tak było tym razem. 9 lutego 2019 wybrałem się na jedną z dróg legendarnego polskiego wspinacza, narciarza i olimpijczyka Stanisława Motyki. 


Wielka Korona Tatr w 60 godzin

Mianem Wielkiej Korony Tatr określa się 14 wybitnych tatrzańskich szczytów o wysokości przekraczającej 8000 stóp. Jest to oczywiście analogia do Korony Himalajów - tam, wyrażonej w metrach. Zarówno w największych górach świata jak i tutaj, w skład czternastki wchodzą najwyższe i najbardziej wyniosłe szczyty. Ambitni turyści w asyście przewodników, samodzielni taternicy i alpiniści ale także najbardziej doświadczeni miłośnicy Tatr, zdobywali te wierzchołki od bardzo dawna.

 


Kościelec - 114 na wschodniej ścianie

Droga biegnie niemal środkiem wschodniej ściany. To z pewnością jej atut, tym bardziej, że w sprytny sposób pokonuje mocno spionowane fragmenty kopuły szczytowej Kościelca. 


Bio

Poznajmy się lepiej


Zimowe wspinanie na Kozich Czubach

Ściana południowa. Droga Skotnicówny, Stanisławskiego, Czecha, Ustupskiego i Wójcika IV 


Południowy Filar Koziego Wierchu

Fajne wspinanko w rejonie gdzie zimą nie będzie zbyt wielu taterników. Droga ma przynajmniej dwa lepiej znane warianty - III-kowy albo V-tkowy


Piranha M6+, OS Niżnia Królewska Baszta

Niżnia Królewska Baszta to pierwsza turnia w Filarze Birkenmajera, a ten z kolei oddziela Królewski Żleb od Żlebu Veverki. Mówimy oczywiście o masywie Sławkowskiego Szczytu. Tutaj znajduje się nasza droga 


Wspinanie w rejonie Mont Blanc. Październik 2021

Udany wypad w góry nieco większe niż Tatry ;) Co powiedzieć? Wykorzystaliśmy resztki niezłych warunków do tego by wspiąć się na dwóch ciekawych drogach. Załamanie pogody, które czuliśmy od rana na Kuffnerze, rozpoczęło się z całą swoją mocą podczas naszego zejścia z Mont Maudit na Vallee Blanche. Skończyło się kiblem - najpierw w Simondzie, potem na Aiquille du Midi gdzie wiatr unieruchomił kolejkę na całą dobę.