Valeria na Petit Capucin i Kuffner na Mont Maudit
Udany wypad w góry nieco większe niż Tatry 😉 Co powiedzieć? Wykorzystaliśmy resztki niezłych warunków do tego by wspiąć się na dwóch ciekawych drogach. Załamanie pogody, które czuliśmy od rana na Kuffnerze, rozpoczęło się z całą swoją mocą podczas naszego zejścia z Mont Maudit na Vallee Blanche. Skończyło się kiblem - najpierw w Simondzie, potem na Aiquille du Midi gdzie wiatr unieruchomił kolejkę na całą dobę.