O mnie

Przewodnik wysokogórski IVBV / IFMGA, dla którego góry są pasją, zawodem i przestrzenią zdobywania doświadczenia. Tatry, wspinaczka, skitury i wymagające cele wysokogórskie.

GÓRY TO MOJA PASJA I ZAWÓD

Przewodnictwo wysokogórskie to połączenie doświadczenia, odpowiedzialności i znajomości terenu. Od lat działam w górach, prowadząc zarówno klasyczne wyjścia na szczyty, jak i wspinaczki, skitury oraz bardziej wymagające cele wysokogórskie.

01

IVBV / IFMGA

Posiadam międzynarodowe kwalifikacje przewodnika wysokogórskiego IVBV / IFMGA, potwierdzające przygotowanie do profesjonalnego prowadzenia w wymagającym terenie górskim.

02

Doświadczenie w górach

Wieloletnia działalność górska i wspinaczkowa pozwala mi świadomie dobierać cele, warianty i sposób działania do aktualnych warunków.

03

Tatry i góry Europy

Działam przede wszystkim w Tatrach, ale moje doświadczenie obejmuje również Alpy, Dolomity i inne rejony wysokogórskie.

04

Indywidualne prowadzenie

Każde wyjście planuję z uwzględnieniem doświadczenia, możliwości i górskiego celu uczestnika, a także aktualnych warunków.


RAZEM W GÓRY

Poznajmy się lepiej

Jestem przewodnikiem tatrzańskim klasy I oraz międzynarodowym przewodnikiem wysokogórskim IVBV / UIAGM / IFMGA.

Kwalifikacje i doświadczenie

IFMGA / UIAGM / IVBV to nie tylko międzynarodowa organizacja zrzeszająca krajowe związki przewodnickie, ale także jedyny standard szkoleniowy, rozpoznawany i uznawany w kilkudziesięciu krajach świata. Wspomniany skrót jest gwarantem jakości i przygotowania wspinaczkowego / narciarskiego przewodników, do działania w terenie wysokogórskim… w Tatrach, Alpach i innych górach świata.

Posiadam również krajowe uprawnienia przewodnika górskiego tatrzańskiego klasy I – to państwowe uprawnienia zawodowe, dzięki którym mogę wspinać się z moimi gośćmi, uprawiać narciarstwo oraz wychodzić na szczyty, również poza obszarem udostępnionym dla turystów.

Zanim poświęciłem się przewodnictwu, szkoliłem adeptów – głównie podziemnej wspinaczki – jako instruktor taternictwa jaskiniowego oraz wspinaczki skalnej Polskiego Związku Alpinizmu. Jestem też instruktorem narciarstwa zjazdowego, ratownikiem TOPR oraz przewodnikiem tatrzańskim z uprawnieniami do prowadzenia grup turystów na obszarze Tatr i Podtatrza.

Góry od zawsze

Urodziłem się blisko Tatr. Pamiętam, że już jako młody chłopak wychodziłem na okoliczne wzniesienia i przesiadując tu i tam, przez lornetkę oglądałem imponujący tatrzański krajobraz. Wydaje mi się, że już wtedy, góry totalnie zawładnęły moim umysłem 😉

Poznawanie Tatr kontynuowałem w czasach licealnych, łażąc z kolegami niemal wszędzie… Kiedy jednak pojawiła się potrzeba wspinania, meandry losu zaprowadziły mnie najpierw na kurs taternika jaskiniowego a następnie w głąb Czerwonych Wierchów, do najgłębszych jaskiń środkowej Europy.

Zjeżdżaliśmy na linach 700 metrów pod ziemię uczestnicząc w wielodniowych biwakach. Ekscytowało nas, że w środku, niby cywilizowanego kontynentu, można było wspinać się, eksplorując dziewicze, nieznane światu pionowe kominy i studnie.

To była mega przygoda, która w kolejnym etapie, po uzyskaniu uprawnień instruktorskich przeplatała się z działalnością szkoleniową (Speleoklub Tatrzański, TKG Vertical).

Mimo, że całe to „zauroczenie” podziemnym światem trwało niemal 15 lat, nieustannie ciągnęło mnie do słońca.

W Tatrach – już na powierzchni – pokonałem kilkaset dróg wspinaczkowych – latem i zimą, trudnych i łatwych, mikstowych, lodowych i skalnych.

To właśnie jakaś potrzeba poszukiwania górskiej przygody poskutkowała pomysłem przejścia Wielkiej Korony Tatr w ciągu jednej akcji górskiej. Plan zrealizowałem w niespełna 60 godzin – co najważniejsze – nie ścigając się z nikim poza sobą… Naśladowcy pojawili się później.


Czytaj więcej o Wielkiej Koronie Tatr w 60 godzin →

W ostatnich latach ciężar mojej działalności górskiej wyraźnie przeniósł się w stronę alpejskich ścian i szczytów, również zimą i również narciarsko. Jednak mimo momentów zachwytów i emocji, muszę przyznać, że tylko w Tatrach czuję się jak w domu…

Dla zorientowanych i mocno zainteresowanych 😉

  • Samotnie w 12 h największa sucha głębokość w polskich jaskiniach: Litworowa – Syfon Dziadka (-785m) – Litworowa. Przejście trawersu Jaskini Czarnej od otworu N do S, bez lin w 59 min. Od 1994 r. eksploracja jednej z najgłębszych polskich jaskiń – Śnieżnej Studni /łącznie ponad 20 biwaków/. Współorganizator kilkunastu wyjść, które doprowadziły do odkrycia Jaskini Siwy Kocioł a w niej Studni Szczepana i Transformatora. Eksploracja innych jaskiń, odkrycie połączenia Zośki z Zagonną Studnią.
  • Przejścia solo latem: Grań Wideł od Kieżmarskiego do Łomnicy w 1.5h, Wielkie Zacięcie na Kieżmarskim, Filar Cihuli na Batyżowieckim, Kant Heinricha na Zamarłej, lewy Mączka na wschodniej ścianie MSW czy pierwsze przejście filara prowadzącego z Hińczowej Zatoki do Małego Bandziocha III/IV.
  • Przejścia solo zimą np. kombinacja Depresji Rysuli, No Brewki i Drogi Śląskiej IV+ wprost do krzyża w 3 h, Zachodni Filar Ganku w 1.5 h, Filar Leporowskiego na Kozim, 114 na wschodniej Kościelca czy Droga Motyki na Wysokiej w 1.5h.
  • Zimowo klasycznie: czwarte klasyczne przejście drogi Kaprys Aury M7- OS, przejście Sprężyny na Kotle Kazalnicy M7+ w 9h, północno-wschodniego Filara Ganku M6-, przejście Wariantu Muskata na „Lewym Mrozie” M6 – w dole wariantem M7, pierwsze klasyczne przejście drogi Tort Makowy na Kościelcu M6-, pierwsze przejście klasyczne drogi Ostatnie Tango M5.
  • Alpy, Grupa Ortlera, Vertainspitze. Nowa droga północną ścianą „Don’t stop me now”. TD- M5+, 750, 300 m.
  • Nowa droga na Szarej Turni, kilka wariantów dróg m.in. na Czubie nad Karbem.
  • Pierwsze przejście jednodniowe i pierwsze powtórzenie po 10 latach Klepsydry „Środek Prawie Klasyczny” – VI A2.
  • Pierwsze przejście zimowe drogi Jargiłło-Wolf V+ A2.


Będziesz w dobrych rękach!

Serdecznie zapraszam!


Paweł Orawiec