Tatry poza schematem
Poznajemy Tatry lepiej
Dla sporej części turystów Tatry to Gerlach, Łomnica, Lodowy, może jeszcze Wysoka, Rysy czy Ganek. Przy takim podejściu, inne szczyty są jedynie miłym dla oka tłem, w postaci nierozpoznawalnych zębatych, czubatych, poszarpanych i pofałdowanych grzebieni skalnych. Ale ta popularność najbardziej znanych miejsc, to równocześnie cisza, spokój i brak towarzystwa w innych częściach Tatr
Ktoś kiedyś powiedział, że Wysoka, przypominająca nieco Matterhorn, tak bardzo dominuje w krajobrazie środkowej części Tatr, że kiedy się na nią wejdzie i spojrzy dookoła, to w panoramie pojawi się wyraźny brak ... właśnie Wysokiej! ;)
Znane szczyty i grzbiety górskie z innej perspektywy wyglądają zupełnie inaczej. Często zmiana formy jest tak zaskakująca, że mamy trudności z rozpoznaniem klasyków! Bywa, że mamy wrażenie odkrywania Tatr na nowo...

Powyżej cała Grań Martina biegnąca ku Gerlachowi
Gorąco polecam wyjścia na wierzchołki, które dzisiaj wymykają się z różnorakich rankingów, mimo, że niegdyś odgrywały przełomowe role, choćby w dziejach taternictwa (np. Ostry czy Żłobisty). Zapraszam na wycieczki słynące z niezapomnianych widoków (np. Kołowy, Szatan czy Zmarzły Szczyt) lub po prostu, w bardziej dzikie i odludne rejony Tatr (np. Niżne Rysy lub Ganek z Doliny Ciężkiej). Tak jak dawni górnicy i poszukiwacze skarbów, polowace (myśliwi i kłusownicy), odważni pasterze czy wreszcie pierwsi góralscy przewodnicy, taternicy, ratownicy, naukowcy i badacze, tak równiez my, możemy doświadczyć wrażeń, które towarzyszyły pierwszym zdobywcom. Zapraszam do bliskiego i autentycznego zapoznania się z najpiękniejszymi górami ;)

Co warto wiedzieć: Wyniosłość tatrzańskich grani i wierzchołków, która tak bardzo pobudza nasze odczucia przestrzeni i ekspozycji jest wynikiem silnej działalności lodowców. To one pozostawiły po sobie pionowe ściany skalne, głębokie u-kształtne doliny i piękne jeziora. Jako przewodnik tatrzański, ale przede wszystkim miłośnik Tatr, cieszę się jeśli mogę pomóc Wam w zaplanowaniu i realizacji wysokogórskich wyjść pozaszlakowych, nie tylko na szczyty Wielkiej Korony Tatr.
poczytaj; ekwipunek
oraz inne ważne informacje
powrót do: Inne propozycje
Kilka wybranych propozycji:
- CUBRYNA 2376 – Jeden z najwyższych szczytów w okolicy Morskiego Oka oferujący wspaniałą panoramę ale co najważniejsze rozmaite sposoby i drogi podejścia oraz powrotu. Na szczyt można dla przykładu iść tradycyjną drogą przez tzw. Galerie i Hińczową Przeł. ale dla odmiany można też wyjść zachodnią granią oddzielającą Dolinę Piarżystą od Dol. Rybiego Potoku. Grań jest miejscami eksponowana i sama w sobie może być kawałkiem niezłej przygody górskiej. W zimie szczyt jest dostępny ale tylko przy bezpiecznych warunkach lawinowych i pewnej pogodzie.
- ŻABI SZCZYT WYŻNI 2259 – Wyjście na wierzchołek stanowi wspaniałą wyprawę tatrzańską urozmaiconą nietuzinkowymi widokami i genialną panoramą ze szczytu. Żabi Wyżni znajduje się w bocznej grani odchodzącej od Rysów a sam jest (prawie) zwornikiem dla skalnego grzbietu ciągnącego się do słowackiego Młynarza. Dlatego też patrząc z wierzchołka zaglądamy bezpośrednio aż do trzech tatrzańskich dolin – Rybiego Potoku, Żabiej Białczańskiej i Ciężkiej (ściślej do jej górnego piętra czyli do Spadowej).
- NIŻNIE RYSY 2430 – To ten wielki pagór (trzeci w Polsce), który – patrząc z Morskiego Oka – robi większe wrażenie niż najwyższy szczyt w Polsce. Niżne Rysy mimo, że trochę niższe od Rysów posiadają piękną i rozległą panoramę, szczególnie na Tatry Słowackie ale również na otoczenie Rybiego Potoku. Nieopodal i nieco poniżej głównego wierzchołka, już po stronie słowackiej, znajduje się ciekawa osobliwość przyrodnicza w postaci Tomkowej Jaskini. Niżne Rysy są fajne na zimę, zarówno na piechotę jak i narciarsko. Przy niezłych warunkach śnieżnych można zjechać niemal z samego wierzchołka aż do Czarnego Stawu.
- MIĘGSZOWIECKI SZCZYT WIELKI 2434 – Wyjście na Wielki Mięguszowiecki stanowi jedną z najwspanialszych wypraw tatrzańskich, z wielu powodów. Po pierwsze aby nań wejść trzeba się trochę natrudzić - dosyć wymagające technicznie wyjście połączone z niełatwą orientacją. Po drugie wyprawa na jeden z najhonorniejszych tatrzańskich wierzchołków ukazuje niezwykłe walory, w zależności od wyboru jednej z wielu dróg podejścia czy wręcz wspinaczki. Po trzecie widok na Dolinę Mięguszowiecką ale przede wszystkim na Morskie Oko jest niezapomniany. MSW to drugi pod względem wysokości szczyt w Polsce i jeden z najtrudniej dostępnych w całych Tatrach.
- MIĘGUSZOWIECKI SZCZYT CZARNY 2410 – Mięguszowiecki Czarny jest dosyć łatwo osiągalny od Przeł. pod Chłopkiem lecz dużo atrakcyjniejsze jest zdobycie tego szczytu z drugiej strony. W tym wypadku podchodzimy eksponowanym Zachodem Grońskiego na Wołowy Grzbiet i dalej obejściem Hińczowej Turni, przez Czarnostawiańską Przełęcz na wierzchołek. Cała trasa niezwykle ciekawa, o charakterze wysokogórskim, miejscami eksponowana ale za to bardzo atrakcyjna. Na charakteryzowany szczyt można wejść również od Doliny Mięguszowieckiej "zaliczając" przy okazji jeszcze Hińczową Turnię
- ŻABI MNICH 2146 – Wierzchołek ten położony jest naprzeciwko Mięguszowieckich Szczytów, w grani tzw. Żabiego, na granicy polsko-słowackiej. Tak jak w przypadku Żabiego Wyżniego, wycieczka na polecany tutaj pagór to kawałek pięknej przygody i dzikiej przyrody. Śmiało można liczyć na spotkanie z kierdelem kozic albo stadkiem świstaków. Kształt Żabiego Mnicha również jest niezwykle oryginalny a widoki, zwłaszcza na opustoszałą Dolinę Żabią Białczańską przeciekawe.
- JAWOROWY SZCZYT 2417 - to oczywiście propozycja z Tatr Słowackich. Szczyt wznosi się nad Doliną Staroleśną oraz Dol. Jaworową, do której opada swoimi pionowymi północnymi urwiskami. Ciekawym planem wycieczki jest zdobycie wierzchołka od Doliny Jaworowej by zejść już do Doliny Staroleśnej. Innymi słowy jest to sposób na przejście Tatr z północy na południe zaliczając po drodze piękny i potężny masyw mający swoją kulminację w Wielkim Jaworowym Szczycie.
- BATYŻOWIECKI SZCZYT 2448B - prawdziwa perełka. Szczyt słynie po pierwsze z pięknej południowej ściany, okutej pancerzem gładkich, z pozoru zupełnie niedostępnych płyt skalnych, a po drugie jest to jeden z pięciu najtrudniej osiąganych wybitnych szczytów w całych Tatrach. Po prostu nie prowadzi na niego żadna łatwa trasa wspinaczkowa. Najprościej osiągnąć wierzchołek od Przeł. Batyżowieckiej i tą samą drogą wrócić. Jednak można też urozmaicić wyjście i pokusić się o zdobycie Kościółka - samotnej turni skalnej przypominającej naszego morskoocznego Mnicha. Oczywiście tym razem mówimy o górnych piętrach Doliny Batyżowieckiej.