Butki wspinaczkowe idealne do wspinania w Tatrach z przewodnikiem

Butki na nasze wspólne wspinaczki

Uwaga, tekst poniżej nie dotyczy turystyki wysokogórskiej. Nawet na Mnicha, najłatwiejszą drogą, można wejść w butach trekkingowych (w zimie z rakami na nogach). Poniższe porady skierowane są dla osób, które chcą spróbować smaku taternictwa. Szczególnie dla tych, którzy chcą mieć radość wspinania i niekoniecznie interesują ich wejścia na szczyty.

Jeśli nie trenujesz wspinaczki, nigdy nie wspinałeś się w Tatrach i chciałbyś spróbować swoich sił w towarzystwie przewodnika, wcale nie musisz mieć klasycznych butków wspinaczkowych. Nasza pierwsza wspinaczka nie będzie mieć wygórowanych trudności bo jej celem będzie wprowadzenie Cię w „pionowy” świat, zapoznanie z ekspozycją, ze sposobami asekuracji, zasadami, niebezpieczeństwami, ogólnie ze specyfiką górskiej wspinaczki. Wystarczą buty typu podejściowego (podejściówki). Zwróciłbym jedynie uwagę aby buty były poniżej kostek gdyż bardzo zwiększa to ich ruchomość a przez to czucie skały. Ostatecznie mogą to być również buty sportowe do biegania po górach.

Jeśli trenujesz wspinaczkę na hali lub w skałach i chcesz pokonać  jakąś ładną, wybraną linię w Tatrach to przeczytaj dalszą część tekstu; Część z Was posiada bardzo ciasne buty, które są fajne na krótkie drogi w skałkach lub na ściance. Na tatrzańskie drogi wspinaczkowe do VI stopnia trudności polecam buty mało asymetryczne, na tyle dopasowane aby zmieściły się jeszcze cienkie skarpetki i nie trzeba było ich ściągać co 15 minut. W górach często zaczynamy wspinać się wcześnie rano. Nie zawsze jest to południowa ściana, która łapie pierwsze ciepłe promienie słońca. Bywa, że droga startuje wysoko, nie ma słońca, obok leżą płaty zmrożonego śniegu a do tego wieje zimny przenikliwy wiatr. I wtedy właśnie docenimy fakt, że zabraliśmy ze sobą wygodne obuwie wspinaczkowe zakładane na skarpetki. Oczywiście cały zestaw musi być dopasowany aby to wszystko miało w ogóle sens – noga w bucie nie może mieć luzu. Polecam zakupić wygodne ekstra buty w Tatry lub inne góry, nawet z jakiś najtańszych modeli. Jeśli jednak powyższe informacje nadal nie przekonały cię do końca to zapoznaj się z następnym akapitem!

smiley

Ważna uwaga. Jeśli masz ciasne butki wspinaczkowe to na dłuższej górskiej drodze prawie na pewno będziesz musiał ściągać je na stanowiskach. Niby nic wielkiego jednak pamiętaj, że utrata choćby jednego buta naraża cały zespół na kłopoty. Nie z każdej drogi da się wycofać zjazdami a wspinanie z jednym butem może okazać się prawdziwym wyzwaniem.

Ciekawostka: Jeszcze w latach 90-tych w Tatrach nagminnie spotykaliśmy wspinaczy, którzy w przerobionych korkerach (mówimy o najprostszych butach do gry w piłkę nożną na trawie) siekali takie drogi, że dzisiaj zawstydziliby niejednego tzw. „niezłego taternika. Przeróbka polegała na usunięciu przednich korków i naklejeniu w tym miejscu warstwy gumy – w najlepszej wersji „superfriction”. Zabieg przystosowawczy był dokonywany przez wtajemniczonego szewca lub ... na własną rękę. Butki wspinaczkowe w wydaniu jakie znamy dzisiaj, zaczęły pojawiać się w Polsce wraz z otwarciem krajowego rynku na świat ale, zwłaszcza na początku lat 90-tych były kosmicznie drogie. Znam kolegę, który przywiózł sobie taką parę z Francji, płacąc za nią równowartość dobrej polskiej pensji :D