Szeroka panorama, wspaniałe widoki na Dolinę Rybiego Potoku z Morskim Okiem oraz słowacką Dolinę Hińczową. Wyzwanie orientacyjne i trudności na pograniczu taternictwa. Każdy wielbiciel Tatr, prędzej czy później wpisze Mięguszowiecki na listę obowiązkowych celów do zdobycia.
W skrócie:
Ze względu na poważny charakter wyprawy, zwłaszcza jeśli działamy od polskiej strony, wierzchołek dostępny jest tylko latem i tylko dla doświadczonych turystów wysokogórskich. Większość decyduje się skorzystać z pomocy przewodnika, do którego zadań należy: doradztwo, planowanie, organizacja wyjścia, a także prowadzenie asekuracji i wybór optymalnej drogi podejścia i powrotu. Poczucie uczestnictwa w niezwykłym przedsięwzięciu, potęguje naprawdę spora różnica wysokości i ekspozycja. Wierzchołek jest jednym z najtrudniej dostępnych szczytów w Tatrach
Opis:
Masyw Mięguszowieckich Szczytów dominuje w panoramie Morskiego Oka. Wielkie ściany skalne o wysokości przekraczającej 1000 m wyrastają niemal z samego jeziora. Charakterystyczne urwiska z płatami wiecznych śniegów zdobią miliony zdjęć Polaków i turystów niemal z całego świata. Ten widok robi wrażenie na wszystkich, także na taternikach i alpinistach. Ze względu na skomplikowaną rzeźbę i deniwelację, północna ściana Mięguszowieckich Szczytów - z punktu widzenia wspinaczkowego - ma typowo alpejski charakter. To tutaj znajdziemy najdłuższą drogę w Polskich Tatrach - tzw. Północno-wschodni Filar Wielkiego Mięguszowieckiego Szczytu.
Droga po Głazach:
Szczyt najlepiej zdobywać w warunkach bezśnieżnych czyli od lipca do września. W ciągu tych trzech miesięcy najprawdopodobniej obejdzie się bez użycia raków i czekana. Trasa prowadzi z Morskiego Oka, przez Dolinę za Mnichem, Galerie Cubryńskie i Hińczową Przełęcz. Stąd mamy kilka wariantów wspięcia się na wierzchołek. Oprócz eksponowanej grani zachodniej, do wyboru mamy znaną trasę przez Mięguszowiecki Balkon, gdzie łączymy sie z Drogą po Głazach. Wrócić możemy drogą podejścia lub, w kierunku Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem, skąd szlakiem turystycznym zejdziemy nad Czarny Staw pod Rysami.
Grań Mięguszowieckich Szczytów:
Propozycja tylko dla najbardziej doświadczonych turystów, zdecydowanie posiadających zacięcie wspinaczkowe. Trudności sięgają IV w skali UIAA lecz ekspozycja, wąska miejscami krucha grań, nieodzowne zjazdy na linie oraz ogólnie wysokogórski charakter przedsięwzięcia powodują, że jest to wyjście o charakterze bardziej taternickim niż turystycznym. Tradycyjny kierunek to pokonanie grani od Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego do Wielkiego. Wymagana kondycja, letnie warunki i doskonała pogoda!
Czas akcji:
Na działanie w rejonie Mięguszowieckich Szczytów trzeba przeznaczyć cały dzień, minimum 8 godzin. Pamiętajmy, że jeśli zespół nie będzie zbyt sprawny, wówczas czas akcji potrafi się znacznie przedłużyć.
Czy tylko latem?
Raczej tak, choć czasem zdarzają się wyjścia zimowe - pomijam działalność taternicką. Ze względu na przepaścistość tego górskiego masywu, jakiekolwiek zalodzenia lub pokrywa śnieżna - występująca choćby fragmentarycznie - dosyć poważnie komplikują prowadzenie asekuracji. Z resztą nawet letni deszcz i mokra skała potrafią zniweczyć plany. Jeśli już ktoś chciałby koniecznie spróbować z rakami na nogach, wówczas polecam schyłek zimy gdy śniegi są stabilne. Dobrym pomysłem jest poprowadzenie wyjścia przez Komin Roja a najlepszym, wyjście od strony słowackiej, znad Hińczowego Stawu