grań Świnicy, asekuracja, przewodnik, Paweł Orawiec

Wyprawy wysokogórskie

Wyprawy na nieudostępnione szczyty Tatr; na Mnicha i Zadniego Mnicha, na Żabiego Konia,  Żabiego Mnicha i Żabią Lalkę, Mięguszowieckie Szczyty i Cubrynę, na Niżnie Rysy, Wołowy Grzbiet, Zadni Kościelec, Wierch pod Fajki i wiele innych atrakcyjnych celów do których zaliczają się także najtrudniejsze szlaki turystyczne Tatr: Orla Perć, szlak na Rysy, Świnicę, na Mięguszowiecką Przełęcz pod Chłopkiem a także na Czerwoną i Lodową Przełęcz, na Rohatkę i inne  

Oferta skierowana jest do tych z Państwa, którzy chcieliby w poczuciu bezpieczeństwa, w towarzystwie osoby doświadczonej, zrealizować swoje marzenia górskie. Szczególnie chętnie zapraszam Was na wyprawy z dala od znakowanych szlaków i zatłoczonych ścieżek. Innymi słowy zachęcam do przygody wysokogórskiej w nieco innym wymiarze, zachęcam do odwiedzenia pięknych, często odludnych zakątków naszych Tatr. Wykorzystując znajomość terenu i sprawdzone techniki asekuracji mamy duże szanse zdobyć efektowne i "honorne" wierzchołki tatrzańskie niedostępne bez odpowiednich uprawnień i umiejętności. Oczywiście pomogę w doborze właściwego celu.

Czy trzeba się jakoś specjalnie przygotować? To zależy. Raczej nie będziemy pokonywać trudnych dróg wspinaczkowych wymagających np. wcześniejszego treningu. Na ogół trasy, którymi będziemy się poruszać nie przekraczają I stopnia trudności taternickich (rzadko jest to II). Innymi słowy są to perci, które przy zapewnieniu właściwej asekuracji dostępne są dla sprawnych turystów. Owszem, czasami problemem bywa nadmierny lęk wysokości lub braki kondycyjne ale wówczas można na szybko zmienić plany i poszukać coś atrakcyjnego w okolicy. Nie musicie się specjalnie przejmować brakami sprzętowymi. Wszystkim osobom zapewniam niezbędne wyposażenie jak choćby uprzęże, kaski, osobiste karabinki, pętle, w zimie raki, czekany czy sprzęt lawinowy.

 

Poniżej znajdziecie Państwo trochę więcej informacji o wybranych szczytach i turniach skalnych

 

  • CUBRYNA 2376  – Jeden z najwyższych szczytów w okolicy Morskiego Oka oferujący wspaniałą panoramę ale co najważniejsze rozmaite sposoby i drogi podejścia oraz powrotu. Na szczyt można dla przykładu iść tradycyjną drogą przez tzw. Galerie i Hińczową Przeł. ale dla odmiany można też wyjść zachodnią granią oddzielającą Dolinę Piarżystą od Dol. Rybiego Potoku. Grań jest miejscami eksponowana i sama w sobie może być kawałkiem niezłej przygody górskiej. Tutaj znowu pozostają do wyboru dwa warianty podejścia – albo od Przeł. pod Zadnim Mnichem albo przez „Prawego Abgarowicza”. Ogólnie, w każdym przypadku piękna przygoda tatrzańska. W zimie szczyt jest dostępny ale tylko przy bezpiecznych warunkach lawinowych i pewnej pogodzie. Cubryna jest  zwornikiem dla potężnej bocznej grani, której punktem kulminacyjnym jest Krywań.

  • ZADNI MNICH 2172 – To nie jest ani wielki ani wybitny pagór tatrzański. To raczej niezwykle efektowna iglica skalna o charakterystycznym kształcie. Zadni Mnich, po słowacku zwany Drugim Mnichem znajduje się w głównej grani tatrzańskiej pomiędzy dolinami Rybiego Potoku i Piarżystą. Wyjście na turnię od wschodu stanowi bodaj jeden z najtrudniejszych problemów taternickich przy przechodzeniu osławionej grani Tatr. Dlatego rozsądniej zdobyć pagór od Przeł. Ciemnosmreczyńskiej i zafundować sobie emocjonujący zjazd uskokiem na linie. Innymi słowy, mimo nieco zawężonej panoramy z wierzchołka to dzięki przepaścistości całego przedsięwzięcia portki nie raz będą falować. Polecam wszystkim amatorom nieco mocniejszych wrażeń.

 

  • MNICH 2068 – Co tu pisać. Górę tą znają chyba wszyscy. Siedząc na werandzie morskoocznego schroniska podziwiamy nie tylko wielkie ściany Mięguszowieckich Szczytów ale również niezwykle imponujący, szpiczasty kształt Mnicha. Turnia przez całe dziesięciolecia uchodziła za niemożliwą do zdobycia a pierwsze wejście (Jan Gwalbert Pawlikowski i przew. Maciej Sieczka około 1880 r.) odbiło się szerokim echem pośród braci przewodnickiej i taternickiej. Dzisiaj na ścianach Mnicha poprowadzono kilkadziesiąt dróg wspinaczkowych, niezmiernie i niezmiennie popularnych. Na wierzchołku miejsca jest akurat tyle aby odpowiednio spotęgować wrażenia olbrzymiej ekspozycji. Do tego dochodzi konieczność wspinaczki oraz emocjonujący zjazd na linie. Z punktu widzenia naszych planów ważne, że Mnicha można zdobyć nawet przy nieco gorszych warunkach pogodowych. Zimą również nie trzeba czekać jakoś specjalnie długo na wystarczające warunki do działania.

 

  • ŻABI SZCZYT WYŻNI 2259 – Wyjście na wierzchołek stanowi wspaniałą wyprawę tatrzańską urozmaiconą nietuzinkowymi widokami i genialną panoramą ze szczytu. Żabi Wyżni znajduje się w bocznej grani odchodzącej od Rysów a sam jest (prawie) zwornikiem dla skalnego grzbietu ciągnącego się do słowackiego Młynarza. Dlatego też patrząc z wierzchołka zaglądamy bezpośrednio aż do trzech tatrzańskich dolin – Rybiego Potoku, Żabiej Białczańskiej i Ciężkiej (ściślej do jej górnego piętra czyli do Spadowej). Dodatkowo w ciągu całej naszej wyprawy przebywamy z dala od znakowanych szlaków, w terenie dzikim, oglądając przy okazji znane nam góry z zupełnie innej perspektywy. Oczywiście wcale nie musimy podchodzić i wracać tą samą drogą, gdyż w rejonie tzw. Żabiego, bezpiecznych i rozsądnych wariantów i możliwości poruszania się jest co najmniej kilka.

 

  • ZADNI KOŚCIELEC – Jeden z nielicznych szczytów – nie wspominając o tych znajdujących się w strefie wyłączonej z wszelkiej działalności człowieka - w rejonie Hali i Piątki, na który nie prowadzi żaden szlak turystyczny. Panorama z wierzchołka jest ładna i dosyć oryginalna. Trzeba jednak przyznać, że na ów pagór chadza się na ogół niejako przy okazji. Taką okazją jest choćby opisana w rozdziale o wspinaczkach grań Kościelców. Na Zadni Kościelec można też wyjść jednym z wariantów drogi Stanisławskiego (wariant „H” również ujęty w propozycjach wspinaczek) a zejść wzdłuż pięknej zachodniej ściany właściwego Kościelca.

 

  • WIERCH POD FAJKI – Kolejna propozycja w rejonie Hali Gąsienicowej o charakterze bardziej wspinaczkowym niż turystycznym. Innymi słowy aby wycieczka na wymieniony szczyt miała sens warto przejść przy okazji wszystkie bądź większość turni budujących masyw. A to już jest zabawa z ekspozycją, liną i emocjami. Innymi słowy, na Wierch pod Fajki chadza się nie dla samego faktu zdobycia szczytu lecz po to aby przeżyć nieco emocji towarzyszących wspinaczce. Niezwykle charakterystyczny, poszarpany grzbiet Wierchu pod Fajki znajduje się pomiędzy Żółtą Turnią a Skrajnym Granatem.

 

  • NIŻNIE RYSY 2430 – To ten wielki pagór (trzeci w Polsce), który – patrząc z Morskiego Oka – robi większe wrażenie niż najwyższy szczyt w Polsce. Niżne Rysy mimo, że trochę niższe od Rysów posiadają piękną i rozległą panoramę, szczególnie na Tatry Słowackie ale również na otoczenie Rybiego Potoku. Nieopodal i nieco poniżej głównego wierzchołka, już po stronie słowackiej, znajduje się ciekawa osobliwość przyrodnicza w postaci Tomkowej Jaskini. Niżne Rysy są fajne na zimę, zarówno na piechotę jak i narciarsko. Przy niezłych warunkach śnieżnych można zjechać niemal z samego wierzchołka aż do Czarnego Stawu.

 

  • SKRAJNA TOMKOWA IGŁA – świetny sposób na urozmaicenie wycieczki na Niżne Rysy. Polecam dla miłośników przepaści ;)

 

  • MIĘGSZOWIECKI SZCZYT WIELKI 2434 – Wyjście na Wielkiego Mięgusza stanowi jedną z najwspanialszych wypraw tatrzańskich, z wielu powodów. Po pierwsze aby nań wejść trzeba się trochę natrudzić - dosyć wymagające technicznie wyjście połączone z niełatwą orientacją. Po drugie wyprawa na jeden z najhonorniejszych tatrzańskich wierzchołków ukazuje niezwykłe walory, w zależności od wyboru jednej z wielu dróg podejścia czy wręcz wspinaczki. Po trzecie widok na Dolinę Mięguszowiecką ale przede wszystkim na  Morskie Oko jest niezapomniany. MSW to drugi pod względem wysokości szczyt w Polsce i jeden z najtrudniej dostępnych w całych Tatrach. Planując zdobycie Mięgusza musimy liczyć się z koniecznością oczekiwania na odpowiednie warunki pogodowe i terenowe (np. śnieg, oblodzenie itp.).

 

  • MIĘGUSZOWIECKI SZCZYT CZARNY  2410 – To kolejny z trzech Mięguszów, jeden z najwyższych w otoczeniu Rybiego Potoku. Mięguszowiecki Czarny jest dosyć łatwo osiągalny od Przeł. pod Chłopkiem lecz dużo atrakcyjniejsze jest zdobycie tego szczytu z drugiej strony. W tym wypadku podchodzimy eksponowanym Zachodem Grońskiego na Wołowy Grzbiet i dalej obejściem Hińczowej Turni, przez Czarnostawiańską Przełęcz na wierzchołek. Cała trasa niezwykle ciekawa, o charakterze wysokogórskim, miejscami eksponowana ale za to bardzo atrakcyjna. Bez solidnej asekuracji, w co najmniej kilku miejscach, z pewnością się nie obejdzie.

 

  • ŻABI MNICH 2146 – Wierzchołek ten położony jest naprzeciwko Mięguszowieckich Szczytów, w grani tzw. Żabiego, na granicy polsko-słowackiej. Tak jak w przypadku Żabiego Wyżniego, wycieczka na polecany tutaj pagór to kawałek pięknej przygody i dzikiej przyrody. Śmiało można liczyć na spotkanie z kierdelem kozic albo stadkiem świstaków. Kształt Żabiego Mnicha również jest niezwykle oryginalny a widoki, zwłaszcza na opustoszałą Dolinę Żabią Białczańską przeciekawe. Żabi Mnich i  Żabi Wyżni znajdują się na tyle blisko siebie, że z powodzeniem można „zaliczyć” oba wierzchołki w trakcie jednej wyprawy.