wyjście na Mnicha, prezent, wycieczka, wspinaczka, wyprawa

Znakomite na początek

Wyjście na Mnicha 2068 m n.p.m.  – Jeden z najbardziej efektownych i najpiękniejszych szczytów w Tatrach. Wznosi się niemal 700 m ponad lustro wody Morskiego Oka stanowiąc niewątpliwą ozdobę panoramy tej części doliny.

     Siedząc na werandzie morskoocznego schroniska podziwiamy nie tylko wielkie ściany Mięguszowieckich Szczytów, ale również niezwykle imponujący, smukły kształt Mnicha. Turnia przez całe dziesięciolecia uchodziła za niemożliwą do zdobycia a pierwsze wejście (Jan Gwalbert Pawlikowski i przewodnik Maciej Sieczka około 1880 r.) odbiło się szerokim echem pośród braci taternickiej. Dzisiaj na ścianach Mnicha poprowadzono wiele dróg wspinaczkowych dostępnych dla początkujących i zaawansowanych wspinaczy. Na szczycie miejsca jest akurat tyle aby odpowiednio spotęgować wrażenia niemałej ekspozycji ;) Do tego dochodzi obowiązkowy punkt programu czyli emocjonujący zjazd na linie... Ale co istotne, jest to góra o znakomitych możliwościach asekuracyjnych. To ważne przede wszystkim dla nas, przewodników, bo możemy zapewnić państwu wysoki poziom bezpieczeństwa. Poza tym, Mnicha można zdobyć bezpiecznie nawet przy nieco gorszych warunkach pogodowych, do tego zimą jest to cel, który świetnie nadaje się na pierwsze techniczne akcje górskie.

Wyjście na Mnicha z przewodnikiem - szczegółowy opis wyjścia

     Zasadnicza część przedsięwzięcia zaczyna się nad Morskim Okiem. Wyruszamy ze schroniska podążając znakowanym szlakiem turystycznym biegnącym w kierunku Szpiglasowej Przełęczy. Na progu Dol. za Mnichem opuszczamy znakowaną ścieżkę i idziemy przez kolejne piętra doliny ku tzw. Plecom Mnichowym. To dobre miejsce na odpoczynek. Roztacza się stąd piękna panorama. Niezapomniane wrażenie robi widziane z góry Morskie Oko, połyskujące w promieniach słonecznych fale, które rozbijają się o brzeg jeziora. Gdzieś w oddali horyzont wieńczą najwyższe szczyty Tatr - Kołowy, Lodowy, Łomnica...

    Dosyć zachwytów. Teraz przed nami właściwa wspinaczka na Mnicha. Ubieramy uprzęże, kaski, wiążemy się liną. Od tej pory będziemy poruszać się asekurowani przez przewodnika. Przed nami krótkie szkolenie w zakresie techniki bezpiecznego poruszania się, trochę informacji wykorzystywanym sprzęcie i o zasadach współpracy podczas wspinaczki. Na ogół Mnicha zdobywa się najłatwiejszą drogą czyli Przez Płytę. To dobra opcja dla wszystkich, którzy do tej pory nie mieli kontaktu z większą ekspozycją oraz ze sprzętem asekuracyjnym. Ten wariant niemal gwarantuje zdobycie szczytu każdemu sprawnemu turyście, pozbawionemu lęku wysokości. Jeśli jesteście nadal niepewni co do swoich możliwości pewną wskazówką jest odpowiedź na pytanie czy chodziliście samodzielnie po Orlej Perci albo czy zdobyliście Rysy od polskiej strony. Jeśli nie było problemów to wszystko wskazuje na to, że zdobędziecie również Mnicha! Sama wspinaczka trwa około godziny, czasem krócej. Po wyjściu na szczyt wpinamy się do stanowiska i nareszcie możemy spojrzeć na świat jako zdobywcy! Trzeba uczciwie przyznać, że część świeżo upieczonych "zwycięzców" minę ma niewyraźną a w głowie myśli w stylu "co ja tutaj robię" albo "jak stąd teraz zejdę" :) Tymczasem powrót choć emocjonujący przebiega szybko. W dwóch zjazdach na linie, opuszczeni przez przewodnika dostajemy się w łatwy teren.

Ile czasu potrzeba na wyjście na Mnicha:

     Jeśli nie mamy problemów kondycyjnych to nasza wyprawa będzie trwać 6 / 7 godzin. W zimie dużo zależy od rodzaju śniegu i pogody ale ze względu na warunki i cięższy plecak rozsądnie będzie doliczyć kilka dodatkowych godzin.

     Na czas wycieczki, o ile nie posiadacie swojego sprzętu, dostaniecie uprzęże, kaski, karabinki i lonżę. W zimie dodatkowo raki, czekan oraz ABC lawinowe czyli sondę, detektor i łopatkę. Istnieje także możliwość wypożyczenia plecaka bo każdy z uczestników musi takowy posiadać. Proszę przeczytać zakładkę "ważne" bo tam znajduje się lista rzeczy, o których dobrze jest pamiętać przed wyprawą.

Na Mnicha jedną z dróg wspinaczkowych;

     Na wierzchołek prowadzi kilkanaście samodzielnych dróg wspinaczkowych nie wspominając o wariantach i kombinacjach. Poprowadzenie części z nich stanowiło głośne wydarzenia w dziejach taternictwa. Było tak choćby w przypadku drogi Stanisławskiego biegnącej skrajem wschodniej ściany czy tzw. Wariantu R, przebytego najpierw przez Andrzeja Pietscha i Jana Długosza (1955r.) techniką hakową a potem klasycznie przez Piotra Dawidowicza (1991r.).

     Zostawiając jednak ekstremy w zasłużonym spokoju warto pomyśleć o drogach, które idealnie wpisują się w potrzeby początkujących bądź też średnio zaawansowanych wspinaczy i stanowią znakomitą alternatywę dla najłatwiejszego sposobu wyjścia na wierzchołek. Do dyspozycji mamy Drogę Robakiewicza (trudności III w skali UIAA), Drogę Klasyczną (IV+), piątkową drogę Orłowskiego a także nieco trudniejszy Kant Klasyczny (VI-). Dla osób rozwspinanych i trenujących regularnie na skałkach lub panelu polecam piękną Sprężynę VII- albo Międzymiastową VI+. Wspinaczka z przewodnikiem to dobra alternatywa dla osób, które chciałyby realizować swoje cele górskie zapewniwszy sobie możliwie dużo bezpieczeństwa. Układ, w którym przewodnik bierze na siebie odpowiedzialność za właściwe osadzanie przelotów, budowę stanowisk i poprawną asekurację jest korzystny z co najmniej dwóch powodów. Może być to droga do samodzielności poprzez głębsze zrozumienie zagadnienia (uzupełnienie szkolenia realizowanego przez instruktorów PZA) lub po prostu sposób na urzeczywistnianie swoich celów taternickich bez wystawiania na próbę swoich umiejętności w budowaniu łańcucha asekuracyjnego.

 

Zapraszam do zapoznania się z OFERTĄ gdzie znajdziecie Państwo inne ciekawe przykłady szczytów i ścian, które warto zdobyć