Droga Motyki - Wysoka

Kiedy jest dobry dzień i wszystko idzie tak jakby się chciało, to wówczas można się cieszyć z udanej wspinaczki i pięknej przygody. Tak było tym razem. 9 lutego 2019 wybrałem się na jedną z dróg legendarnego polskiego wspinacza, narciarza i olimpijczyka Stanisława Motyki. 

Miało być coś zupełnie innego. Jednak wcześniejsze wyjścia i zebrane informacje utwierdziły mnie w przekonaniu, że tym razem celu trzeba poszukać bardziej od południa niż od północy. Szybka analiza i narodził się konkret - droga Motyki na wschodniej ścianie Wysokiej. Owszem było sporo niepewności bo ciężko było zdobyć jakiekolwiek informacje na temat przejść dużych tatrzańskich ścian w tym okresie. Po naszej polskiej stronie opisy warunków nie napawały optymizmem - niezwiązany, luźny śnieg na skałach, brak zrealizowanych celów, wycofy lub bardzo późne powroty po nawet niezbyt długich drogach.

Jak się okazało, wybór ściany był strzałem w dziesiątkę. Nawet do Dolinki Rumanowej można było doczłapać nie zapadając się specjalnie w śniegu. Cieszyłem się z tego jak dziecko, bo czułem już spore zmęczenie po mojej wcześniejszej tygodniowej aktywności. Pod samymi skałami, kiedy zobaczyłem przebieg drogi pomyślałem, że może być dobrze - twardy śnieg i trochę lodu ale akurat tyle, żeby pomagał a nie przeszkadzał. Kilka trudniejszych skalnych momentów. Ostatecznie mimo posiadanego sprzętu nie asekurowałem się wcale. Poszło szybko. Po półtorej godziny wspinania byłem na Przeł. w Wysokiej.

I znowu wyjście perełka. Pusta Dol. Rumanowa, znakomite widoki, pełna koncentracja na wspinaniu, ostre raki i czekany pewnie działające i wydające dźwięk znakomitej górskiej przygody

Czas przejścia drogi: 1.35 (start z parkingu przy stacyjce kolejki wąskotorowej Popradzki Staw o 7.00, start w drogę 10.00, Przeł. w Wysokiej 11.35, parking 13.30)